Muzyka

piątek, 17 lutego 2017

After Ending Valentines - Jumin

Uwaga. Spojlery.



Na zewnątrz jest jasno.


*wstaje z łóżka*
(...)

*patrzy pod łóżko*

 Niczego nie ma pod łóżkiem. Pokojówka regularnie przychodzi sprzątać dom, więc nie ma nigdzie pojedynczej cząstki kurzu. Mąż nie wymusza u mnie żadnych prac domowych. Powiedział, że jeśli nie lubię tego robić, to byłoby lepiej zostawić to efektownie profesjonaliście. 

*patrzy na ścianę za sobą*

Na środku ściany wisi gigantyczny ślubny obraz. Nie było łatwo wybrać najlepszego zdjęcia z naszego ekstrawaganckiego ślubu. W końcu zdecydowaliśmy się oprawić to, na którym patrzyliśmy na siebie z miłością. Mój mąż lubi na tym obrazie mój wyraz twarzy i ekspresję. Suknia ślubna, którą nosiłam na tym zdjęciu była zaprojektowana przez jednego z najsławniejszych projektantów na świecie. Filozofia mojego męża brzmi: "Wszystko dla ciebie będzie najlepsze z najlepszych."
Wynajął znanego włoskiego projektanta, który zasłynął ze swojej luksusowej marki. Przy pełnym poparciu mojego teścia, pana Chairmana, ślubne zdjęcie było przedstawione w magazynie, a media wpadły w szał przez nasze zaślubiny. Magazyn zapytał czy mogłabym oddać suknię na aukcję, ale nigdy bym tego nie zrobiła - to dowód, że ja i Jumin jesteśmy oficjalnie jednym. Zbierało się na gorączkę z wszystkich wniosków dotyczących wywiadów i uwag, które otrzymaliśmy, ale mąż był bardzo taktowny i zapewnił, że nigdy nie był przytłoczony tą ekspozycją. 

*patrzy za okno* 

Całe miasto jest położone przed moimi oczami, gdy patrzę przez duże okno naszego apartamentu. Czasami mój mąż i ja pijemy wino podczas nacieszenia wzroku nocnym widokiem. Powiedział, że uwielbia momenty picia razem wina po przyjściu do domu po pracy.

*patrzy na półkę z książkami*

Książki są ułożone według alfabetu. Pierwsze, które zauważam, to te, które czyta mi często przed snem. Cenne książki z całego świata, prezenty z nieznanych źródeł i przewodniki jak utrzymać zdrowy związek małżeński. Widzę też dość ekscentryczne książki, które mąż czyta dla zabawy jak wydania miejskiego słownika, bądź księgi czarnej magii. Powiedział, że przekazał wszystkie tomy "Ekspert Playboy" Yoosungowi jakiś czas temu. Wydawał się być bardzo zdeterminowany, kupując całą tą serię. Mam nadzieję, że mu pomogą, ale zobaczymy. 

*patrzy na półkę*

Widzę wiele pamiątek Jumina i te, które ja zdobyłam podczas podróży. Obok nich są prezenty ślubne od członków RFA. Obok kaktusa, którego dostaliśmy od Sevena, widzę naszą fotografię, wziąwszy ją od V w czasie naszego ślubu. Kiedy tylko patrzę na tą półkę, jestem wdzięczna za błogosławieństwo, jakim zostaliśmy otoczeni przez naszą organizację.

*otwiera szafę*

Wszystkie ubrania są dobrze zorganizowane na odpowiednią porę roku. Najwięcej jego ubrań... posiada oczywiście paski. Nienawidzi, gdy rzeczy nie są wyregulowane, ale nie wymusza na mnie żadnego konkretnego stylu. W dolnej szufladzie są obroże Elizabeth Trzeciej. To była zwyczajna obroża, którą zakupiliśmy miesiąc temu, jednak Elizabeth nie czuła się w niej komfortowo, więc teraz tutaj leży. 

*patrzy na akwarium*

Gdzie mogłaby być Elizabeth 3rd? Wszystkie przybory kuchenne położone są równo na blacie. Nasz kot często tu się wspina, a mojemu mężowi to się nie podoba. Jej kocie jedzenie trzymamy w bocznej szafce pod ladą. Nigdzie jej w tej chwili nie widzę. Ponoć mogę ją zlokalizować za pomocą apki, ale nigdy jej jeszcze nie użyłam. 

Elizabeth: Meow~

Słyszę jej miauczenie spod łóżka. 

*idzie w kierunku łóżka*

Elizabeth: Meow

Elizabeth Trzecia czołga się po dywanie przy łóżku. Mój mąż wciąż nie lubi, gdy jest ona blisko drzwi przez to co stało się wcześniej. Po tym incydencie, nie trzeba było długo czekać, żeby na jej obroży znalazł się układ GPS, który jest podłączony do naszych telefonów. Nawet jeśli to nie było wystarczające, tak myślę. Czasami trzyma ją w swoich ramionach i szepcze jej do ucha: "Za tymi drzwiami są niebezpieczne rzeczy."

*kładzie się na łóżku*
(...)

Po wzięciu ślubu, dostaliśmy nowe łóżko. Łóżko typu king size jest dla mnie za duże, żeby leżeć na nim sama. Nie mogę nie zauważyć, jak puste ono jest.

(Rrrrr Rrrrrr...)

Mój telefon dzwoni.

(odbiera)

Jumin: To ja. Co porabiasz?

MC: Myślę o tobie.

Jumin: Dzwonię, żeby sprawdzić co robisz. Ulżyło mi, gdy usłyszałem twój głos. ⥊ Oh, jeszcze chwila. Tak? Myślałem, że umowa została sfinalizowana wczoraj. Nie musi być dostarczona teraz. No więc, muszę dać to Kimowi sam. 

MC: Co zostało sfinalizowane? 

Jumin: Nic, czym musisz się martwić. Po prostu coś z pracy. Cholera~Miałem nadzieję, że nikt nie będzie mi dzisiaj przeszkadzał. Ale niestety kompania potrzebuje mojej opieki nad niektórymi sprawami. Projekt ten został zatwierdzony przez co najmniej pięć osób, ale to wciąż tylko kwestia. Może to oznaczać, że coś jest nie tak z systemem środkowym. Byłem trochę zaniepokojony, gdy mój ojciec wybrał nowego szefa do R&D bez weryfikacji.

MC: Jumin, wiesz jaki dzisiaj jest dzień?

Jumin: Oczywiście. Dzisiejsze Walne Zgromadzenie Zarządu. Jeśli spotkanie skończy się w czasie i zrealizujemy plany na następny rok, nie będę się stresować. Jeśli uporam się z problemami komunikacyjnymi dopiero teraz, nie chcę sobie wyobrażać jak bardzo będą niektóre rzeczy opóźnione. Poczekaj sekundę. Co teraz?~ Przeglądnę ten kontrakt później, więc zostaw go tutaj. 
Ledwo odpocznę tego dnia. Chciałem uniknąć tych nieporozumień. Myślę, że muszę już iść. Będzie teraz dość nerwowo. Zadzwonię później. 

(...)

Rozłączył się. Czy on nie wie co dzisiaj za dzień?

*Jakiś czas temu

Jumin: Kochanie, moja podróż służbowa zostanie przedłużona. Powrót zaplanowany jest za cztery dni, jednak może to dłużej potrwać. 

MC: Będziesz tam tak długo?

Jumin: Tak. Mam decydujące spotkanie z klientem i muszę sprawdzić przynajmniej niektóre witryny. Chciałbym odwiedzić jeszcze kilka miejsc, więc powrót zajmie mi odrobinę więcej czasu. Będę próbował wziąć odpowiedzialność za wszystko przez te cztery dni.

MC: Będę tęsknić. 

Jumin: Ja za tobą też. Zawsze zaczynam za tobą tęsknić po sekundzie powiedzenia "do zobaczenia." Moja głowa będzie pełna myśli o tobie, gdzie na mnie czekasz. Twoje oczy się we mnie wpatrują, lekko rozchylone wargi, twarz, jak patrzysz na mnie teraz... To wszystko będzie mnie torturować. Przepraszam, że muszę cię tutaj zostawić na tak długo. Nie chcę tego robić, ale nie mam wyboru. Mam nadzieję, że w celu uniknięcia sytuacji, w których musielibyśmy się jak najbardziej od siebie...~Po prostu są tam takie rzeczy, które muszą być przeprowadzone tak, że nie mam wyboru.

MC: Rozumiem. Pracujesz dla nas dwojga. Jestem pewna, że to dla ciebie trudne.

Jumin: Twoja dobroć mnie rozgrzewa. Zrobię wszystko co mogę dla naszej szczęśliwej przyszłości i być wzorem dla naszych przyszłych dzieci. Dziękuję ci za zrozumienie. Spróbuję skrócić ten służbowy wyjazd. Kochanie, proszę nie zapomnij tego, że dzięki tobie czuję, że każdego dnia się odnawiam. Cieszę się, że konstrukcja dla naszego nowego domu jeszcze się nie skończyła. Byłoby to dla mnie bardziej niemożliwe do opuszczenia, gdybyś miała zostać w dziwnym miejscu na własną rękę. Mam nadzieję, że w tym znajomym pomieszczeniu będziesz się czuć komfortowo. Upewnię się przez powiedzenie Elizabeth Trzeciej, żeby nie sprawiła, że będziesz samotna. Kocham cię. Nasze ciała mogą być rozdzielone, ale nasze serca zawsze są razem~Zapamiętaj, że jesteśmy jednym.

*Teraźniejszość

(Rrrrr Rrrrr...)

Telefon dzwoni.

*odbiera*

Zen: Szczęśliwych Walentynek! Myślałem, że nie odbierzesz, ale to zrobiłaś. Jesteś sama? Czy to w porządku, że rozmawiasz przez telefon?

MC: Tak, wszystko dobrze. Jestem zdana na siebie.

Zen: Cieszę się, że to słyszę. Byłem niemal pewny, że mogę wam przeszkadzać. Jak mijają ci te dni? Wszystko okej? Dzisiaj ważny dzień, więc jestem odrobinę ciekawy co zaplanował Jumin dla was oboje. 
Czy właściwie się z tobą obchodzi? Śmiało, pochwal się. Naprawdę nie podoba mi się słyszenie dobrych rzeczy o tym funduszowym, powierniczym dziecku, ale tego dnia zrobię wyjątek. 

MC: Wszystko w porządku.

Zen: Nie brzmisz zbyt szczęśliwie. Mogę to stwierdzić po usłyszeniu twojego głosu. Co się dzieje? Czy wszystko jest między wami dobrze?

MC: Jumin jest za granicą na wyjeździe służbowym. Prawdopodobnie nie zobaczę go jutro.

Zen: Co? Wyjazd służbowy? Nie zobaczysz go dzisiaj...? Poczekaj, nie odczytałem źle daty z kalendarza. Więc... Spędzasz te Walentynki sama?

MC: On ma pracę. Jest dobrze.

Zen: Co masz na myśli mówiąc, że jest dobrze? Twój głos pokazuje, że wcale tak nie jest. Wow, grał najbardziej romantycznego mężczyznę na Ziemi i zostawił swoją żonę zdaną na los w dniu takim jak ten? Co do cholery może być tak bardzo ważne? Wyglądał na takiego co: "Nie mogę wytrzymać sekundy bez ciebie, muszę cię w tej chwili poślubić.~ A teraz? Cholera. Myślałem, że przyniesie ci całą ciężarówkę luksusowych rzeczy i cię zaskoczy, ale to były tylko pozory. Nawet nie myślałem o tym, że musiałabyś spędzić ten dzień sama.~Cieszę się, że zadzwoniłem. 
Musisz czuć się zdenerwowana. Źle się czuję na myśl, jak bardzo możesz być zdezorientowana. Boże... Co za kretyn. To twoje pierwsze Walentynki po wyjściu za mąż!

MC: Oh, cóż. Co mogę zrobić? Jest zajęty. Moim zadaniem jest zrozumienie go.

Zen: Skoro tak właśnie myślisz... Ale twój mąż sprawił, że jesteś samotna. Chociaż... Czy to jest naprawdę to, co masz zrozumieć i zostawić? Chciałbym spędzić z kimś te Walentynki. Powinien być zaszczycony, że kogoś ma. Nie rozumiem tego, jak może być tak nieostrożny, kiedy jest się z kimś takim jak ty

MC: Jest zajęty pracą. Powinnam to zrozumieć.

Zen: Mówisz to, ale czy możesz sobie wyobrazić jak bardzo niepewnie brzmisz? Nie mogę uwierzyć w to, że zapomniał o tak ważnym dniu, kiedy jesteś tak bardzo miła~!! Gdyby nie był twoim mężem, na pewno ja nim byłbym. Zachowywał się tak, jakby uczynił cię najszczęśliwszą osobą na świecie.~Czy jesteś pewna, że to przez pracę? Traktuje cię jak największy skarb w całym wszechświecie. Dlaczego dzisiaj taki nie jest? Mam na myśli, że mógłby wyregulować harmonogram, by spędzić z tobą takie dni. Okej, czuję się bardziej pijany z każdą myślą o tym. Muszę do niego zadzwonić! Nie zatrzymuj mnie. To bardzo ważna kwestia z RFA. Jeśli nie odbierze, po prostu kopnę go w...!!! Ahem~ W każdym razie, powiem do niego parę słówek, więc mam nadzieję, że poczujesz się lepiej. Nie zadręczaj się tym. 

MC: Dziękuję ci za to, że taki jesteś. 

Zen: Mogę zrobić dla ciebie więcej, więc rozchmurz się. Jumin jest jedynym, który może to rozwiązać~ Więc ja... Mogę zrobić tylko tyle. Zadzwoń do mnie, jeśli coś się stanie, dobrze? Pójdę już. Pa. 

Rozłączył się.

*podchodzi do nocnej szafki*

Mój mąż zostawił mi wiadomość przed wyjazdem.

Notatka:  Trudno mi cię zostawić, widząc cię słodko śpiącą w łóżku. Nie będzie mnie tutaj, ale proszę, nie pomijaj posiłków. Używanie siłowni na dole jest dobre, ale upewnij się, że nie będziesz się wysilać. Będę mieć kierowcę gotowego w każdej chwili, więc nie wychodź na własną rękę i zadzwoń do kogoś, byś była bezpieczna. Nie wiem jak często będę mógł dzwonić, ale każdej nocy będę zostawiać ci wiadomości głosowe, więc będziesz mogła kłaść się spać podczas słyszenia mojego głosu. Moja miłości, będę tęsknić za tobą od chwili, gdy zostaniemy rozdzieleni. 
- od kochającego męża.

(...)

Czytając tą wiadomość, zatęskniłam za nim jeszcze bardziej. Chciałabym, żeby wrócił w tej chwili~ale realizm tak naprawdę...
Może powinnam oglądnąć trochę TV, by zapomnieć o tej samotności.

*włącza telewizor*

(drzwi się otwierają)

Słyszałam jak drzwi się otwierają.
...?

Jumin: Wróciłem, kochanie. Whew~ To trudne chodzić z wszystkimi tymi rzeczami, które noszę. Prawie kilka spadło. Oh, kierowco Kim. Tak. Zostaw je tutaj. Dziękuję. Hmm? Dlaczego mam dziesięć nieodebranych połączeń? Wszystkie są od Zena. Nie chcę z nim rozmawiać z w dzień taki jak ten. Jeśli jest to naprawdę ważne, to i tak za niedługo znowu zadzwoni, więc mogę to zignorować. 

MC: Jumin, myślałam, że nie mogłeś wrócić dzisiaj do domu.

Jumin: Oh~To przez to, co powiedziałem wcześniej przez telefon? Chciałem się upewnić, że ukończyłem wszystko przed powrotem do domu. Wszyscy byli bardzo powolni, więc irytowało mnie to. Nie spędzenie z tobą tego dnia byłoby tragedią. Nie mogłem do tego dopuścić. Tęskniłem za tobą. Byłem bardzo nieszczęśliwy cały dzień, przez to, że nie dałem rady być z tobą. Dlatego właśnie wcześniej tak brzmiałem. Dziękuję za zrozumienie, kochanie.
O nie. Nie ma miejsca, gdzie mogłabyś usiąść przez te wszystkie prezenty, które przyniosłem. Muszę odrobinę posprzątać. 

MC: Jumin, co to jest?

Jumin: Chcesz wiedzieć? Zaraz wytłumaczę. To prezenty dla ciebie. Otwórz je.

*otwiera prezenty*
(...)


Jumin: Kupiłem tą szminkę, przechodząc obok działu z kosmetykami, ponieważ przypominała mi o tobie. Wyobraziłem sobie twoje usta otoczone tymi wszystkimi ludźmi. Pławiłem się w głębi twojej miłości. I przyniosłem jeszcze szczotkę, więc mogę teraz czesać twoje włosy. Podobno te szczegóły to prawdziwe diamenty. Myślałem, że ta para rękawiczek będzie mogła chronić twoje ukochane dłonie w zimne dni. Posiadanie kolejnej pary rękawiczek nigdy nie jest zła. I ta spinka do włosów... Zapamiętałem twoje słowa, że jest piękna, więc nie mogłem nic zrobić, jak ją zdobyć. Miałem możliwość rozkazania zakupienia jej przez kogoś innego, jednak ja chciałem za nią zapłacić na ten specjalny dzień. Przyniosłem także tą parę butów, ponieważ chciałem zobaczyć jak w nich wyglądasz. Nie chciałem przegapić uklęknięcia i nałożenia ich na twoje nogi. I oczywiście przyniosłem jeszcze czekoladę. Jest kilka rodzajów, więc proszę, spróbuj każdego z nich. Również zamówiłem płaszcz i sukienkę od projektanta. Odbiorę je dzisiaj wieczorem. Znam twoją dokładną miarę, więc nie było trudno umieścić zlecenia. Oh, jeszcze ta torba, którą przywiozłem z Francji. Pomyślałem, że jest nawet ładna, a SA powiedziało mi, że jest stworzona na ten sezon w lutym. Jest to część kolekcji~Skończyłem kupując portfel, strój i parę butów.

MC: Kochanie, zaskoczyłeś mnie.

Jumin: Mówisz tak do mnie z takim ogromem miłości. Nawet zwykłe słyszenie tego, jak nazywasz mnie kochaniem przypomina mi o tym, że wzięcie z tobą ślubu było najlepszą rzeczą jaka spotkała mnie w życiu. Gdybym mógł widzieć ten uśmiech, który robisz teraz, mógłbym przynosić ci takie prezenty każdego dnia. Ukochana, mam nadzieję, że podoba ci się to wszystko co dla ciebie przyniosłem. Nie mogłem myśleć po prostu o jednej rzeczy, którą miałbym ci dać, ponieważ kiedy tylko o Tobie myślę, nawiedza mnie fala myśli o wcześniej spędzonych razem chwilach. Nie ważne co widzę, co robię, nie mogę nic poradzić, jak o Tobie myśleć. Znajduję wiele rzeczy tu i tam, gdy przechodzę przez sklep. Czuję ulgę, że nie mam trudności finansowych. Nic nie mogłoby być tak tragiczne jak nie posiadanie możliwości kupowania ci prezentów przez kłopoty finansowe.

MC: Nigdy nie sądziłam, że przyniesiesz mi tak dużo podarków. 

Jumin: To za dużo? Myślę, że to nie wystarczy. Chciałem zapłacić za więcej, ale pragnąłem kupić najlepsze z najlepszych. Były dziesiątki prezentów, które musiałem wyeliminować z listy. Istnieje tyle pudeł, które mężczyzna może trzymać w swoich ramionach, więc nie miałem wyboru. Mam nadzieję, że cieszysz się z nich. W każdy wkładałem serce.

MC: Nie mam niczego dla ciebie, co mam zrobić?

Jumin: Zrobiłaś więcej niż wystarczy przez bycie po mojej stronie. Zakupy nie były niczym więcej niż nabywaniem przedmiotów, których potrzebowałem. Ale kiedy płacę za nie dla ciebie, uświadamiam sobie, że są one jednak dużo ważniejsze. Czułem się szczęśliwy, wyobrażając sobie, który prezent mógłby wywołać u ciebie zadowolenie. ~Ten uśmiech po zobaczeniu przedmiotu w swoich dłoniach. Czułem, jakbym tam z tobą był, chociaż fizycznie byliśmy rozłączeni.

MC: Jestem taka szczęśliwa.

Jumin: Warto było wkładać w to swój cały wysiłek. Tak, to ten uśmiech, który chciałem zobaczyć. Pragnę wiedzieć więcej o tym, co lubisz i czego chcesz. Po tym widoku chciałbym dawać ci więcej prezentów. Ja...~ O Boże.

MC: Odpocznij, kochanie.

Jumin: Próbowałem to zamaskować, żebyś się nie martwiła, ale przypuszczam, że moje aktorstwo jest zbyt słabe, żebyś w nie uwierzyła. Wziąłem najwcześniejszy lot tego ranka. Teraz widząc twoją twarz... Moje zmęczenie jest tylko w gwałtownym pośpiechu. A tak poza tym bardzo mi ulżyło. Jestem tutaj teraz z tobą, czuję się znowu jak w domu. Boże~muszę zrobić sobie przerwę z tobą w naszym domu. Kochanie, czy mogłabyś się położyć obok mnie? Bardzo za tobą tęskniłem. Chcę nadrobić całe cztery dni, podczas których byliśmy rozłączeni.


Jumin: Cieszę się, że mogę te Walentynki spędzić z tobą. To nasze pierwsze Walentynki jako para małżeńska. Powinniśmy w tej chwili świętować? Każdego razu, gdy tylko widziałem jakieś pary na ulicy, myślałem tylko o tobie. Nie mogę tak. Chcę poczuć twoje ciepło, twój każdy ruch. Chcę czuć się komfortowo. Jesteśmy małżeństwem. Nie musimy znosić pozorów i pracować na to, by udowodnić naszą miłość. Jesteś moją przystanią. Mój dom nigdy nie będzie kompletny bez ciebie.

MC: Ten dom wydaje się być taki pusty, kiedy jestem sama.

Jumin: Dziękuję, że myślisz w ten sposób~To tylko znaczy, że jestem dla ciebie tak bardzo ważny. Ja również tak czuję, gdy nie ma ciebie u mojego boku. Ciągle się wierciłem z moją obrączką, bo tak bardzo za tobą tęskniłem. To znak naszej miłości i przysięga była moją podporą, dzięki temu jestem zdrowy na umyśle. Dziękuję, że na mnie czekałaś, ukochana. Moja najukochańsza żona. Najbardziej cenna egzystencja na tym świecie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz